RF: zerwanie więzi rodzinnej wskutek trwałego uszczerbku na zdrowiu zasługuje na zadośćuczynienie

Dodano: 04-11-2019

Rzecznik Finansowy rozpoczął prace nad wnioskiem do Sądu Najwyższego w sprawie rozstrzygnięcia kwestii uznania zerwania więzi rodzinnych wskutek trwałego i poważnego uszczerbku na zdrowiu za naruszenie dobra osobistego.

Zdaniem RF, tego typu przypadki powinny być traktowane jako naruszenia dóbr osobistych bliskich poszkodowanego, a więc podlegać rekompensacie pieniężnej w postaci zadośćuczynienia. Dlatego  liczy on, że SN podejmie w tym zakresie uchwałę zgodną z orzeczeniem z marca 2018 r.

„Zakładam, że dojdzie jednak do ponownego ujednolicenia linii orzeczniczej, zgodnie z tą nakreśloną przez wspominane uchwały Izby Cywilnej. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza, gdyż są to bardzo trudne dla rodzin przypadki. W skargach, które do nas trafiają mamy sytuacje w których ojciec poszkodowany w wypadku komunikacyjnym nie może być oparciem dla swoich dzieci, a wręcz przeciwnie - często to dzieci muszą się nim opiekować. Dla dzieci taki brak wsparcia i udziału w ich wychowaniu, połączony z obserwacją cierpień rodzica, jest bardzo traumatycznym przeżyciem. Są też sytuacje odwrotne, w których dziecko np. na skutek błędu przy porodzie do końca życia jest zdane na nieprzerwaną opiekę rodziców i mimo starań nie mają oni szans na nawiązanie normalnych więzi rodzinnych. Nie ulega wątpliwości, że takie sytuacje stanowią przykład naruszenia dóbr osobistych osób bliskich, co niewątpliwie zasługuje na zadośćuczynienie pieniężne”, powiedział Mariusz Golecki.

W opinii Rzecznika, wydanie w tym zakresie ostatecznej uchwały jest kluczowe dla branży ubezpieczeniowej. Obecnie zakłady ubezpieczeń czekają na wydanie uzasadnienia do uchwały Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Wyraził on obawy, że towarzystwa zatrzymają prowadzone postępowania ugodowe z poszkodowanymi. „Niektóre zakłady ubezpieczeń będą zapewne rozważały zmiany procedur i odmawiały wypłat w takich sprawach. Moim zdaniem byłaby to jednak błędna strategia”, wyjaśnił.

wstecz