Powstanie nadzór nad firmami pożyczkowymi

Dodano: 18-04-2016
Kategorie :

Ministerstwo Finansów pracuje nad wdrożeniem tzw. dyrektywy hipotecznej, która określa obowiązki instytucji finansowych zajmujących się udzielaniem kredytów i pożyczek pod zastaw nieruchomości, tj. banki i pozabankowe instytucje pożyczkowe oraz pośrednicy kredytowi. Dyrektywa reguluje, że podmioty te powinny zostać objęte nadzorem oraz wprowadzić obowiązkowe szkolenia pracownicze.

Kraje członkowskie UE miały czas do 11 kwietnia 2016 r. na wdrożenie zapisów dyrektywy. Na dzień dzisiejszy Polska ma przygotowany jedynie projekt założeń do projektu ustawy o działalności instytucji pożyczkowych i pośredników kredytowych. Pojawił się w nim zapis o obowiązkowym nadzorze nad pozabankowymi instytucjami pożyczkowymi. Mimo, że dyrektywa wymusza, aby taki nadzór wprowadzić nad firmami udzielającymi pożyczek pod zastaw nieruchomości, to projektodawcy zdecydowali o poszerzeniu zakresu nadzoru nad wszystkimi podmiotami z pozabankowego sektora finansowego.  

Pomysł Ministerstwa o rozszerzeniu nadzoru nad wszystkimi firmami pożyczkowymi chwali Rzecznik Finansowy. Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego RF twierdzi, że gdyby nie te zapisy, wiele parabanków i firm pożyczkowych mogłoby dokonać wyodrębnienia z swych grup jednostek zajmujących się pożyczkami hipotetycznymi, które byłyby objęte kontrolą organów, a pozostałe jednostki nie musiałyby się dostosowywać do wymogów dyrektywy. Z drugiej strony Wachnicka zauważa, że zaproponowany projekt wciąż nie obejmuje wszystkich aspektów działalności tego typu instytucji, m. in. brakuje w nim bardziej rygorystycznych reglamentacji, np. weryfikacji firm pożyczkowych przed ich wejściem na rynek, czy powstanie organu, który sprawowałby nadzór nad przestrzeganiem obecnych wymogów przez instytucje finansowe poza sektora bankowego. 

– KNF, badając pochodzenie kapitału, byłaby w stanie wyeliminować te podmioty, które chciałyby udzielać pożyczek nie ze swoich środków, a np. z powierzonych im pieniędzy – czyli parabanki. I takie, które nie mają kapitału wcale i ich pomysłem jest pobieranie opłat przygotowawczych od klientów. Ktoś powinien też sprawdzać, w jaki sposób ta działalność jest wykonywana. W tej chwili jest to niemożliwe, nawet UOKiK nie jest w stanie precyzyjnie wskazać, ile działa podmiotów na rynku – dodaje.

W ciągu najbliższych dni projekt ustawy ma zostać skierowany do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych.

wstecz