Politycy będą walczyć z polisolokatami i kredytami frankowymi

Autor: Paulina Wiensak

Dodano: 18-04-2016
Kategorie :

Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu dla tygodnika „wSieci”. W trakcie rozmowy Prezes poruszył m. in. kwestie kredytów walutowych i „polisolokat”.

Według Kaczyńskiego w projekt rozwiązania problemu kredytów we frankach powinien zaangażować się Narodowy Bank Polski. Zwrócił on także uwagę, że międzynarodowe koncerny są świadome tego, że w praworządnym państwie za działania niezgodne z prawem ponosi się kary.

"To będzie poważna operacja, która musi brać pod uwagę kondycję banków, ale całkowicie możliwa do wykonania. Będzie musiał się w to zaangażować Narodowy Bank Polski. I żeby było jasne: nie mówię tylko o tzw. kredytach frankowych, w które złapano dziesiątki tysięcy rodzin i które stały się formą nowo czesnego niewolnictwa. Rozwiązać trzeba też kwestię polisolokat, które dotknęły ok. 5 mln Polaków i które wyciągnęły z ich kieszeni prawie 50 mld zł" - powiedział Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "wSieci". "Ludzi nie można oszukiwać, a państwo ma obowiązek ludzi przed lichwą i takim wyzyskiem bronić. I obiecuję, że bez względu na różne opory i płacze, zapewne także w naszym obozie, uwolnimy Polaków z tej niewoli" - dodał Kaczyński.

Prezes odniósł się do projektu ustawy o przywróceniu równości stron niektórych umów kredytu autorstwa Prezydenta RP. Do założeń projektu krytycznie odniosła się Komisja Nadzoru Finansowego. Według obliczeń KNF banki w wyniku niekorzystnej dla nich regulacji będą musiały ponieść blisko 60 mld zł strat, a niektórym z nich groziłoby nawet bankructwo. Projekt Prezydenta został także skrytykowany przez finansistów, którzy zgodnie dostrzegają w propozycjach opracowanych przez Kancelarię zagrożenie nie tylko dla systemu bankowego ale też dla całej gospodarki. Opinię ekonomistów podziela Marek Belka, Prezes NBP.

Obecnie nad projektem pracuje powołany w zeszłym tygodniu zespół do opracowania nowej wersji projektu ustawy, dotyczącej posiadaczy kredytów frankowych. Kolejna wersja projektu ma być gotowa na przełomie maja i czerwca.

Również w dniu wczorajszym Jan Szewczak, wiceprzewodniczący Komisji Finansów Publicznych, w wywiadzie dla agencji informacyjnej ISBnews, powiedział, że nie wyklucza powstania komisji śledczej, badającej przypadku nadużyć przy umowach o ubezpieczeniach z UFK i kredytach w obcych walutach.

"O ile w pułapce tzw. kredytów frankowych - przy czym zarówno kredytobiorcy nie widzieli franka, jak i deweloperzy - szacuje się, że znalazło się ok. 700 tys. osób na kwotę około 138 mld zł, o tyle w przypadku dojrzewającej do wybuchu afery polisolokat, czyli tzw. ubezpieczeń z funduszem kapitałowym, w pułapkę wpadło około 4 mln ludzi na około 50 mld zł" - szacuje Szewczak.

Zdaniem posła, głównym zadaniem takiej komisji śledczej byłoby ustalenie, jak: „bowiem można było w Polsce na taką skalę udzielać tylu kredytów walutowych przez banki, które nie miały zabezpieczeń. Prawo unijne zabraniało, żeby dla długotrwałych 20-30-letnich kredytów w walutach zabezpieczeniem były 3- czy 6-miesięczne lokaty czy depozyty złotowe polskich obywateli".

Szewczak stwierdził w wywiadzie, że odpowiedzialnością za powstałe problemy konsumentów rynku finansowego, posiadających w swoich portfelach produkty ubezpieczeń inwestycyjnych lub kredyty we frankach należy obarczyć KNF, który zdaniem wiceprzewodniczącego, pozwolił na dystrybucję tych produktów, nie posiadając wystarczających zabezpieczeń i szacunków dotyczących ryzyka tych produktów. Poseł przypomniał też, że do tej pory w wytoczonych powództwach przeciwko zakładom ubezpieczeniowym sądy orzekały, że tego typu produkty były rażąco oszukańcze i w ich wyniku konsumenci tracili 90 % lub 100 % kapitału. Większość postępowań sądowych była umarzana, a KNF stawał po stronie firm ubezpieczeniowych.

"Być może w tej sprawie powinna być powołana komisja śledcza i nie wykluczałbym takiej sytuacji. Widać ewidentnie, że działania szefów KNF-u budzą fundamentalne zastrzeżenia" - podkreślił Szewczak.

Tagi: kredyt
wstecz