PIU: Straty w wyniku katastrof naturalnych dotykają nas wszystkich

Dodano: 28-01-2019
Publikator: Polska Izba Ubezpieczeń

Od 2009 r. co roku w Polsce występowały gwałtowne zjawiska pogodowe, które naraziły społeczeństwo i państwo na miliardowe straty. Tylko w zeszłym roku susza, która objęła prawie cały kraj kosztowała nas 2,6 mld zł, jak policzyli eksperci Deloitte na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń w raporcie „Klimat ryzyka”.

Wprawdzie w Polsce nie doświadczamy tsunami, trzęsień ziemi czy huraganów, to wpływ takich zdarzeń również nie jest obojętny dla naszej gospodarki. Globalne straty związane z katastrofami naturalnymi wyniosły w 2018 r. 160 miliardów dolarów, jak wynika z ostatnich danych Munich Re.

Gwałtowne zjawiska pogodowe generują straty wykraczające poza bezpośrednie straty majątkowe, są one często długotrwałe i zdarza się, że dotykają niepowiązanych ze sobą gałęzi gospodarki, a tym samym odbijają się m.in. na kosztach życia zwykłego Kowalskiego. Doskonale to obrazują wahania cen produktów żywnościowych. Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźnik cen za towary za żywność i napoje bezalkoholowe w ciągu ostatnich dziesięciu lat wzrósł o około 20 proc. Składają się na to różne czynniki, ale część z nich jest bezpośrednio związana z kataklizmami, które miały miejsce w Polsce i na świecie.

– Doskonałym przykładem jest ubiegłoroczna susza, której doświadczyła nie tylko Polska, ale i inne kraje europejskie. W znacznym stopniu wpłynęła ona na dynamikę wzrostu cen za żywność. W przypadku warzyw i owoców było to aż 10,2 proc. r/r we wrześniu oraz 8,6 proc. w sierpniu. Wzrosły również ceny pieczywa – zauważa Rafał Mańkowski, ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Jednym ze sposobów na ograniczenie wzrastających kosztów katastrof jest wdrożenie systemowych rozwiązań, którego przykładem jest międzynarodowa inicjatywa Ramowego Programu Działań na lata 2015-2030 na rzecz ograniczenia ryzyka katastrof z Sendai.

– Systemowe zarządzanie ryzykiem to przede wszystkim działanie w oparciu o odpowiednią identyfikację ryzyk, ocenę prawdopodobieństwa ich występowania i skutków, a także zaplanowanie konkretnych działań. Chodzi przede wszystkim o prewencję, mitygację ryzyka, edukację, a także transfer ryzyka w postaci ubezpieczeń. Te wszystkie działania się zazębiają i są niezbędne do skutecznego zminimalizowania negatywnych skutków katastrof naturalnych. Powinniśmy wszyscy na bieżąco wyciągać wnioski z przeszłości, odbudowywać lepiej oraz rozumieć obecne trendy, które zachodzą w przyrodzie, gospodarce i społeczeństwie. Ważne, by podejmować decyzje dotyczące ryzyka występowania katastrof w oparciu o wiedzę, której źródłem jest analiza wiarygodnych danych. Możemy popełnić wiele błędów, kierując się tylko emocjami i wyobrażeniami na temat zachodzących zjawisk – przekonuje Rafał Mańkowski.

wstecz