Pandemia a sprzedaż ubezpieczeń. Jak radzi sobie PZU?

Dodano: 06-05-2020

Rozpoczęliśmy kolejny cykl mini-wywiadów przeprowadzanych z podmiotami rynku finansowego. Tym razem postanowiliśmy poruszyć temat pracy pośredników podczas pandemii. Na nasze pytania odpowiedzi udzieliła Agnieszka Jeż, dyrektor operacyjny projektu mojePZU.

1. Czy udało się przenieść sprzedaż ubezpieczeń w tryb zdalny?

Tak, czego dowodem jest wzrost ubezpieczeń, które sprzedaliśmy w pierwszym kwartale tego roku w kanałach zdalnych. Cyfrowa transformacja, którą konsekwentnie wdrażamy w ramach strategii #nowePZU, pozwoliła na szybką zmianę modelu sprzedaży. Kluczową rolę odgrywa przy tym uruchomiona ponad dwa lata temu platforma mojePZU. Za jej pośrednictwem klienci mogą kupić bądź przedłużyć ubezpieczenie, zgłosić szkodę i sprawdzić jej status. Platforma służy też pomocą agentom PZU. Większość agentów niemal natychmiast zaadaptowała się do nowych warunków i przeszła na zdalną sprzedaż i obsługę polis.

2. Co było największym wyzwaniem dla pośredników przy przejściu na tryb zdalnej obsługi klientów?

Przekonanie samych klientów, by dla własnego bezpieczeństwa korzystali z usług online. Dlatego przeprowadziliśmy w ogólnopolskich telewizjach, serwisach VOD i mediach społecznościowych kampanię „Działamy zdalnie, ale zawsze blisko Ciebie”. Poprzedziła ją akcja informacyjna w ogólnopolskich i lokalnych mediach, zachęcająca klientów do zdalnego korzystania z usług PZU. Zależało nam, by dotrzeć zwłaszcza do osób starszych z informacją, że nie ma konieczności, aby odwiedzali nasze oddziały, ponieważ większość spraw mogą załatwić z domu. Mogą skontaktować się z infolinią PZU, zadzwonić do agenta PZU lub odwiedzić serwis moje.pzu.pl. Chodzi przecież o ich zdrowie i bezpieczeństwo. O tym, jak skuteczne były nasze działania, świadczy wzrost liczby ubezpieczeń sprzedanych w zdalnych kanałach.

wstecz