Michał Krupiński: trzeba uregulować działalność kancelarii odszkodowawczych

Dodano: 20-03-2017

Michał Krupiński, prezes PZU, w rozmowie z PAP skomentował wyniki zakładu ubezpieczeń za 2016 r. oraz wyjaśnił, jakie są aktualnie najważniejsze wyzwania dla branży.

Po pierwsze podkreślił, że największe w Polsce towarzystwo ubezpieczeń nie zamierza podnieść stawek na ubezpieczenia komunikacyjne. - Na dzisiaj nie przewidujemy podwyżek cen polis. Uważam jednak, że trzeba uregulować działalność kancelarii odszkodowawczych. Często działają one w sposób nieetyczny, nieuprawniony. Wyciągają dane od ubezpieczycieli, od personelu medycznego, policjantów. Te kancelarie wpływają na to, że koszty wypłat świadczeń rosną. My musimy odpowiednio dostosowywać ceny do kosztów. Jest nieuregulowany problem zadośćuczynień. I to są wszystko kwestie, które w krajach Europy Zachodniej zostały uregulowane. Jest jeszcze sprawa kosztów pośredników - to też wpływa na cenę - powiedział szef PZU

PZU w 2016 r. zebrało rekordowo wysoką składkę w wysokości 20 mld zł, o 10 proc. więcej niż w 2015 r. (czytaj więcej: W 2016 roku PZU rekordowo osiągnęło ponad 20 milionów złotych składki przypisanej brutto). Wysoki wzrost liczby klientów odnotowano w sektorze ubezpieczeń zdrowotnych. W ubiegłym roku do ubezpieczeń zdrowotnych przystąpiło prawie 1 milion osób więcej niż w 2015 r. Jak przekazał Krupiński, z tym obszarem ubezpieczeń PZU wiąże duże nadzieje na 2017 r.

- Nigdy nie mieliśmy takich przychodów z ubezpieczeń jako firma. W obszarze ubezpieczeń grupowych będziemy proponować bardziej zindywidualizowane produkty życiowe. A także połączone produkty życiowe i zdrowotne - wyjaśnił. - My rośliśmy szybciej niż rynek. Jestem przekonany, że jeśli chodzi o ubezpieczenia komunikacyjne, dajemy lepszą jakość obsługi i jakość produktu do ceny. Inaczej nie mielibyśmy tylu nowych odbiorców. Klienci doceniają też TUW - przystępują do niego nie tylko spółki skarbu państwa, ale też szpitale, spółki prywatne, a nawet gminy. Zwiększamy rynek, jeśli chodzi o ubezpieczenia dla rolników, ubezpieczenia katastroficzne. Produkty innowacyjne, np. w zakresie cyberataków i cyberbezpieczeństwa. To jest produkt, który ma ogromny potencjał w Polsce – dodał Michał Krupiński.

Zapowiedział też wykorzystanie potencjału, jakim jest sektor ubezpieczeń rolniczych, na które w tym roku zostały przewidziane rekordowo wysokie dopłaty z budżetu państwa. - Chcemy też położyć nacisk na rozwijanie rynku ubezpieczeń rolniczych. Obecnie jedynie 18 proc. rolników płaci ubezpieczenia. W tym roku Ministerstwo Rolnictwa ma rekordowo dużo dopłat. Chcemy to wykorzystać. Podpisaliśmy już umowy, dzięki którym będziemy największym graczem na rynku rolnym i namawiamy Ministerstwo do współpracy. Chcemy się w tym kierunku rozwijać mimo, że w zeszłym roku straciliśmy 250 milionów zł jako PZU na ubezpieczeniach rolnych. Takie były duże wypłaty ze względu na efekty przezimowań głównie rzepaku. Fakt, że jest tak dużo dopłat powinien spowodować upowszechnienie ubezpieczeń rolniczych w Polsce. Przedstawiliśmy już kilka rozwiązań w ramach grupy roboczej Ministerstwu Rolnictwa, by ubezpieczenia te zostały mocno upowszechnione wśród rolników, tak jak ma to miejsce we Francji, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Japonii – wyjaśnił prezes PZU. - Podobnie jest z ubezpieczeniami od ryzyk katastroficznych, których wprowadzenie w tym roku wydaje się możliwe. W przypadku Polski chodzi głównie o ubezpieczenie od powodzi. Pracujemy nad stworzeniem - tak jak jest to na świecie - pewnej puli reasekuracyjnej. Aby na wypadek powodzi stulecia budżet nie był osłabiony, tylko żeby płacili reasekuratorzy - firmy komercyjne – dodał.

wstecz