KPF: Niepewna przyszłość branży pośrednictwa finansowego

Dodano: 30-09-2016
Publikator: Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce

Na przyszłość sektora pośrednictwa finansowego wydaje się obecnie mieć wpływ nie tylko to, co dzieje się w sektorze bankowym, ubezpieczeniowym i rynku kapitałowym, ale również rozwiązania rekomendowane przez część środowiska politycznego. Repolonizacja banków, frankowicze i polisolokaty mają lub mogą mieć tu duże, praktyczne znaczenie – wskazała Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych i Związek Firm Doradztwa Finansowego oszacowali, że wartość kredytów hipotecznych, udzielonych tylko przez pośredników finansowych zrzeszonych ww. instytucjach, w pierwszym półroczu 2016 r., stanowiła 40,4% ogólnej wartości udzielonych w tym okresie kredytów hipotecznych. W II kwartale 2016 r. ich wartość wyniosła 4,5 mld PLN (o 8,9% więcej niż w analogicznym kwartale 2015 r. i o 12,1% więcej niż w I kwartale 2016 r.). Wartość sprzedanych przez pośredników kredytów gotówkowych w pierwszym półroczu 2016 r. stanowiła 4,5% ogólnej wartości udzielonych kredytów konsumpcyjnych. W II kwartale 2016 r. osiągnęła ona 955 mln PLN (o 15,6% więcej niż w I kwartale 2015 r. i o 13,3% więcej niż w I kwartale 2016 r.).

KPF zauważa, że firmy pośrednictwa finansowego powoli odbudowują zaufanie klientów, jakie utraciły w czasach prosperity (zwłaszcza w 2008 r.), kiedy to stały się najważniejszym dystrybutorem frankowych kredytów hipotecznych. Ze względu na ogromny popyt na kredyty udzielane we frankach szwajcarskich banki wręcz budowały model dystrybucji oparty na tzw. długim kanale sprzedaży. Zdaniem Konferencji, sposób rozwiązania problemu "frankowiczów" będzie miał więc ogromne znaczenie dla przedstawicieli tego sektora.

KPF wskazuje, że z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia w przypadku pośrednictwa w sprzedaży produktów z sektora ubezpieczeniowego. W odróżnieniu od banków, ubezpieczyciele szybko podjęli dialog z klientami. KPF podkreśla, że produkty ubezpieczenia na życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym pojawiły się w odpowiedzi na tzw. podatek Belki, a więc zakładały korzyść podatkową dla ubezpieczonych, o czym, zdaniem KPF, klienci towarzystw ubezpieczeniowych winni pamiętać.

- Ponieważ problem ten dotyczy dużej liczby polisolokat, z czego spora część była dystrybuowana przez pośredników, rozstrzygnięcie tego sporu będzie miało znaczenie dla całego sektora. I to zarówno reputacyjne, jak i materialne - komentuje dr Mirosław Bieszki, Doradca Ekonomiczny KPF. - Rzecznik Finansowy w II Raporcie, opublikowanym na koniec I kwartału 2016 r., zwrócił uwagę na zagrożenia prawne, wynikające z tych produktów, i potępił tzw. misseling, z którym często mieliśmy do czynienia w przypadku sprzedaży tych produktów – dodał.

Niezależnie od decyzji regulatorów w obu powyższych kwestiach, przedstawiciele sektora będą nadal musieli ponosić ogromny wysiłek na rzecz odbudowy zaufania do całej branży. Według prof. Elżbiety Mączyńskiej ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, kapitał zaufania ma bowiem kluczowe znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania gospodarki. Szczególnie silnie rzutuje ono na funkcjonowanie przedsiębiorstw z sektora finansowego, które najbardziej doświadczają negatywnych zjawisk związanych z anomią, czyli chaosem w systemie wartości - zjawiskiem współcześnie, niestety, nasilającym się. Jednym z wielu negatywnych następstw tego jest zaś upowszechnianie się zjawiska niedotrzymywania różnego rodzaju umów i łamanie zobowiązań podejmowanych na rożnych szczeblach decyzyjnych.

Repolonizacja dziś stała się raczej zawołaniem politycznym, a nie wynikiem procesów rynkowych. Jej głównym celem procesu wydaje się być zwiększenie udziału kapitału rodzimego, w niższym stopniu zaś dbałość o jego rentowność, która w sektorze bankowym spadła z 9,6% w 2014 r. do 7,3% w 2015 r. Do tego należy dodać obciążenia w postaci podatku bankowego oraz ratowania upadających SKOK-ów. To zaś może przełożyć się na decyzje inwestorów, czy warto nadal trzymać kapitał w rodzimym sektorze bankowym. 

- W praktyce repolonizacja oznaczać będzie zapewne dalszą konsolidację banków, która nieodwołalnie łączy się z redukcją placówek i zatrudnienia - ocenia dr Mirosław Bieszki, Doradca Ekonomiczny KPF. - Większa liczba banków kontrolowanych przez Skarb Państwa oznacza większą koncentrację na rynku, co może powszechnie przełożyć się na koszty kredytów i oprocentowanie depozytów, ponieważ mniejsze banki czekają z decyzjami na głównych graczy – dodał ekspert.

wstecz