KE chce ujednolicić funkcjonowanie ubezpieczeniowych funduszy gwarancyjnych

Dodano: 29-12-2020
Publikator: Polska Izba Ubezpieczeń

W związku z trwającą rewizją dyrektywy Solvency II została reaktywowana dyskusja nt. jednolitych zasad działania ubezpieczeniowych funduszy gwarancyjnych w państwach członkowskich UE. KE chce przede wszystkim zharmonizować system zabezpieczenia roszczeń klientów na podobnym poziomie w całej UE. PIU ma zastrzeżenie do podejścia unijnych instytucji, wskazując przede wszystkim na potrzebę lepszego nadzoru nad działalnością transgraniczną.

W Unii Europejskiej na nowo dyskutuje się nad zapewnieniem realizacji roszczeń klientów zakładów ubezpieczeń. Jednym z pomysłów jest ujednolicenie zasad reasekuracji w państwach członkowskich. W wielu państwach funkcjonują już fundusze gwarancyjne, dostosowane do krajowych rynków. Mimo to wiele organizacji decyduje się na utworzenie własnych rezerw, co PIU uznaje za bardziej efektywne.  

„Fundusze własne, utrzymywane w zakładach ubezpieczeń,­ mogą być znacznie bardziej racjonalną opcją niż utworzenie funduszu scentralizowanego. Dodatkowo tworzenie i rozbudowa funduszy przy rekordowo niskich stopach zwrotu, rodzi też wiele wyzwań w zakresie możliwości ich efektywnego inwestowania poprzez scentralizowany fundusz”, wskazano w publikacji Izby.

Ponadto w opinii PIU, problem niewypłacalności w branży ubezpieczeniowej najczęściej występuje przy prowadzeniu działalności transgranicznej towarzystw ubezpieczeń. Wystarczy wymienić choćby przypadek: Gefion, Qudos czy Astra. Zdaniem PIU przy tego typu działalności obecny system nadzoru jest niewystarczający.   

„Czy da się to rozwiązać przez rozszerzanie zakresu ubezpieczeń objętych funduszami gwarancyjnymi? Z pewnością nie. I pewnie lepiej byłoby wzmocnić nadzór nad działalnością transgraniczną i nie obciążać ubezpieczonych i zakładów dużymi kosztami”, podkreśla Izba, która uważa, że w tym przypadku należy rozważyć możliwość udostępnienia interwencji przez państwo przyjmujące. Jak tłumaczy konsumenci mogliby zwrócić się z problem do krajowego organu i procedować całą sprawę w rodzimym języku. PIU ten postulat zmiany stawia sobie jako pierwszy cel do realizacji w ramach unijnych prac.  

UE myśli też nad ujednoliceniem zakresu produktów objętych funduszem, co również jest krytykowane przez Polskę. Innym pomysłem UE jest zrównanie minimalnego poziomu ochrony z sektorem bankowym, czyli do kwoty 100 tys. euro. Obecnie w Polsce wynosi on 30 tys. euro.

„Tylko po co? W przypadku polis ubezpieczenia na życie przeniesienie portfela i kontynuacja polis leży w najlepszym interesie ubezpieczających. Przeciwnie do depozytów bankowych lub inwestycji, rekompensata musi być wypłacona tylko wtedy, gdy zdarzenie ubezpieczeniowe miało miejsce, a roszczenie ubezpieczającego jest uzasadnione. W związku z tym dotknięta procentowa liczba ubezpieczających jest znacznie mniejsza w stosunku do całkowitego portfela ubezpieczeniowego, i zdecydowanie mniejsza od 100% depozytariuszy w bankach” pisze PIU.

Tagi: piu
wstecz