Czy każda rozmowa telefoniczna to telemarketing?

Autor: Piotr Czublun

Dodano: 04-01-2016
Publikator: beinsured

Od końca zeszłego roku obowiązują nowe przepisy regulujące zakres telemarketingu. Chodzi dokładnie o art. 172 ustawy Prawo telekomunikacyjne, zgodnie z którym: „Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.”

Od tego czasu pracownik firmy nie może już zadzwonić do potencjalnego klienta w celach handlowych bez uzyskania wcześniejszej zgody. Na temat wątpliwości interpretacyjnych w jakiej formie powinna być wyrażona zgoda klienta na kontakt pisaliśmy już w lutym - tak naprawdę na pytanie o zakres tego, co jest dozwolone w rozmowie telefonicznej i czy w ogóle rozmowa z prośbą o zgodę na kontakt jest zgodna z prawem, odpowie praktyka. Teraz UKE, na zapytanie jednej z firm, wydał pełną interpretację tego przepisu.

W opinii prezesa UKE już telefoniczne zapytanie o możliwość kontaktu w celu przedstawienia oferty firmy może stanowić marketing bezpośredni, gdyż w opinii Urzędu cel takiej rozmowy jest jasny – prezentacja oferty przedsiębiorcy. UKE wychodzi więc z założenia, że każdy telefon do klienta to kontakt w celach marketingowych, bowiem w innym przypadku inicjowanie niezamówionego kontaktu ze strony przedsiębiorcy nie miałoby sensu.

Co ciekawe interpretacja ta nie dotyczy jedynie osób fizycznych, a wydaje się, że taki był cel wprowadzenia tak restrykcyjnej regulacji, ale także osób prawnych. Czy wiec każda telefoniczna rozmowa B2B jest telemarketingiem? Eksperci się spierają w tej kwestii. Co można, a czego nie można powiedzieć podczas biznesowej rozmowy telefonicznej? Czy można podawać nazwę firmy, która może zawierać przekaz marketingowy? Czy można w ogóle opowiedzieć o swojej działalności podczas rozmowy? Wydaje się, że interpretacja UKE powinna być rozpatrywana bardzo szeroko, więc takie rozmowy są potencjalnie ryzykowne dla przedsiębiorcy.

Uwzględniając fakt, że od czasu obowiązywania regulacji zgłoszono tylko 69 skarg na niezamówione telefoniczne działania marketingowe, w tym nie wszczęto jeszcze żadnego postępowania w tych sprawach, ciężko ocenić, czy regulacja zadziałała profilaktycznie czy też skala procederu nękania niezamówionymi telefonami nie jest tak duża, jak się wydawało regulatorom. Jedno natomiast jest pewne – branża call center ma się czego obwiać. Potencjalne kary wynoszą bowiem 3% rocznego przychodu firmy za załamanie przepisu oraz do 10% rocznego przychodu firmy za czyn nieuczciwej konkurencji.

wstecz