Czekamy na wyrok SN - czy niemal 90% kar umownych w zamówieniach publicznych pójdzie do kosza?

Autor: Piotr Trębicki, radca prawny, senior partner, Łukasz Krawczyk, radca prawny | Kancelaria CZUBLUN TRĘBICKI

Dodano: 18-05-2021

Już niedługo Sąd Najwyższy odpowie na niezwykle ważne pytanie, które może mieć wpływ na praktykę konstruowania umów, także w zamówieniach publicznych. Zagadnienie prawne, które trafiło przed Sąd Najwyższy, dotyczy dopuszczalnych zasad kształtowania kar umownych - zatem postanowień, które nie dają spać po nocach niejednemu wykonawcy.

Od dawna w swojej praktyce obserwujemy, że zamawiający w umowach nadużywali przewagi w konstruowaniu projektów umów. Wnioski o ich zmianę na niewiele się zdawały. Treść umów daleko odbiegała od standardów panujących na rynku i zasady równości stron umowy określonej w kodeksie cywilnym. Można odnieść wrażenie, że były i w dalszym ciągu często są to tzw. „umowy adhezyjne” znane w innych stosunkach gospodarczych.

Co prawda zmiana ustawy PZP przyniosła również zmianę w zakresie niedozwolonych postanowień w umowach, ale nie przesądzała o wszystkich istotnych kwestiach. Ustawodawca wycofał się m.in. z pomysłu obowiązku określenia maksymalnej wysokości kar umownych.

Właśnie zagadnienie w kwestii „nielimitowanych” kar umownych rozstrzygnie wkrótce Sąd Najwyższy. Zagadnienie prawne, które wpłynęło do Sądu Najwyższego w dniu 17 lutego 2021 r. (sygn. akt III CZP 16/21), ma bowiem następującą treść:

„Czy ważne i dopuszczalne jest zastrzeżenie na podstawie art. 483 § 1 k.c. kary umownej w postaci określonego procentu wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki bez określenia końcowego terminu naliczenia kary umownej ani jej kwoty maksymalnej?”

Zbliżone zagadnienie bywało już przedmiotem rozstrzygnięć Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych, jednak prowadziło do różnych ocen. Obecna odpowiedź SN ma rozstrzygnąć rozbieżność poglądów w orzecznictwie.

Wiele argumentów przemawia za tym, że brak określenia „limitu” w zakresie kar umownych, może prowadzić do nieważności takich postanowień, chociażby ze względu na brak możliwości oceny ryzyka gospodarczego związanego z realizacją umowy, czyli naliczania kar „na wieczność”. Jeżeli Sąd Najwyższy podzieli to zdanie możemy spodziewać się „rewolucji” w zakresie konstruowania umów, również w zamówieniach publicznych. Większość kar umownych z umów o zamówienie publiczne z ostatnich lat może okazać się nieważna. W rezultacie kary te nie będą mogły być nakładane czy egzekwowane. Może dochodzić także do powództw o stwierdzenie nieważności postanowień zastrzegających takie kary.

wstecz