Brexit i co dalej?

Autor: Piotr Czublun

Dodano: 14-03-2019

Chyba nikt już nie wie, jak skończy się opera mydlana pod tytułem „Brexit”. Szansa, że będzie to kolejna „Moda na sukces”, nie jest jednak aż tak duża i ten serial w końcu się zakończy. Nie wiadomo jednak, czy nastąpi twardy Brexit, miękki Brexit, półBrexit, a może Brexitu w ogóle nie będzie. Ostatnio Parlament brytyjski stwierdził, że nie akceptuje wynegocjowanej umowy, ale też nie akceptuje wyjścia z Unii bez umowy. Jak to się skończy? Nie wiadomo …

Przyjmując jednak (zdaniem wielu) czarny scenariusz, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez jakiegokolwiek porozumienia (tzw. twardy Brexit), konsekwencje dla rynku ubezpieczeniowego i jego klientów będą bardzo odczuwalne. W dzisiejszym komentarzu skupię się na klientach.

Bez wątpienia głównym problemem może okazać się całkowity chaos informacyjny. Czy mogę pojechać do UK jedynie z dowodem osobistym, a może już z paszportem, albo też z wizą? Czy polisy wystawione przez oddziały ubezpieczycieli brytyjskich pozostają ważne, a jeżeli tak, to jak długo i na jakich warunkach? Czy jestem chroniony robiąc zakupy internetowe w sklepie z siedzibą w UK, a może powinienem w takiej sytuacji jakoś szczególnie się ubezpieczyć (oszustów przecież nie brakuje, a przecież „w mętnej wodzie …”)?  

Wyjazd własnym autem do UK to z kolei problem zarówno z ubezpieczeniem OC, jak i z AC. W przypadku OC niezbędne będzie wykupienie zielonej karty, z kolei warunki ubezpieczenia AC warto zweryfikować pod kątem wyłączeń za szkody, jakie miały miejsce w krajach spoza Unii Europejskiej.

Jednocześnie cały rynek brytyjski wyjdzie spod pośredniego nadzoru regulatorów europejskich. Tym samym wszelkie unijne mechanizmy chroniące konsumentów, jak chociażby przepisy o klauzulach abuzywnych, rozwiązania z zakresu RODO, przestaną obowiązywać brytyjskie firmy. Czy zatem warto będzie kupować ich produkty i usługi?

To tylko niewielki wycinek problemów i komplikacji, jakie dla konsumentów może przynieść twardy Brexit. Można jedynie mieć nadzieję, że ostatecznie jakaś umowa zostanie wynegocjowana i zaakceptowana przez wszystkie zainteresowane strony, bo na zrezygnowanie UK z Brexitu chyba nie ma szans. Jednak nawet najlepiej wynegocjowane porozumienie z całą pewnością spowoduje mnóstwo praktycznych problemów i trzeba będzie wielu lat, na efektywne dostosowanie się wszystkich do nowej rzeczywistości.

wstecz